Masz naprawdę dużo problemów? No tak... Kto ich nie ma. Ale Ty nie dajesz sobie z tym wszystkim rady? Rozumiem Cię, to zdarza się coraz częściej. Zauważyłeś, że tracisz siły na walkę, chcesz się poddać? Chwileczkę. Zanim cokolwiek zrobisz, powróć do wszystkiego złego, co Cię spotkało. Przypomnij sobie o wszystkich Twoich problemach. I teraz zastanów się. Czy za rok, dwa lata, te same sprawy będą wciąż Cię przygnębiały i utrudniały normalne "oddychanie"? Jeśli odpowiedź brzmi "Tak", rozwiązania trzeba szukać dalej.
Wydaje Ci się, że ludzie wokół są źli? To bardzo prawdopodobne, ludzie często ranią. Czujesz się samotnie, gdy stoisz w tłumie ludzi, a rozglądając się widzisz, że każdy jest z kimś, a Ty w samym środku, sama? Płacząca, niewidzialna dla innych istota, taka... zapomniana? Jesteś pewna, że zostałaś ze wszystkimi swoimi myślami sama i nie ma osoby, która wyciągnie do Ciebie rękę w odpowiednim momencie? To wcale nie jest znak, że musisz wszystko skończyć właśnie dziś. Ja też doświadczyłam tego uczucia. A mimo wszystko, jestem. Jakiś czas temu uświadomiono mi, że nie jestem sama. Zauważam ludzi, którzy nigdy nie wyraziliby chęci pomocy mi, ale mam nadzieję, że to oni są tymi dobrymi. Nie zwracam uwagi na tych, którzy próbują zbić szybę dzielącą mnie od reszty świata. Chcą mnie wydostać, wyciągają w moją stronę dłonie, niemalże krzycząc, że pomogą mi się podnieść. Dzięki nim mogłabym wstać, poprawić koronę i iść dalej. Dlaczego ich nie widzę?
Dzisiaj chciałabym poruszyć temat samookaleczania. Krótki wstęp był, chociaż może nie do końca nawiązywał do tego wszystkiego. A przynajmniej, tak Ci się wydaje. Prawda? Całe powiązanie wstępu do dalszej części tego, co napiszę, tkwi w przyczynach. Czy zastanawiałeś się, dlaczego ludzie czasem mają w rękach różnego rodzaju ostre przedmioty? Zapewne myślałeś, że to wynik głupoty, ale to nie tutaj pojawia się problem. Problemem jest fakt, że tacy ludzie potrzebują pomocy. Zrobili głupią rzecz, ale oni widzieli powód. Nie umieli znaleźć rozwiązania, ale zbyt późno zorientowali się, że to, co robią, w niczym nie pomaga. Ale nie krytykujcie! Takim osobom nie miał kto pomóc w trudnych chwilach. A może miał, ale nie chciał się wtrącać? Ja kiedyś zaryzykowałam i wtrąciłam się. Osoba, której pomogłam żyje teraz normalnie, jak inni ludzie. Ale ona sama, chociaż szukała ratunku, nie zauważała tych, którzy mogliby ją wesprzeć. Wtedy istnieli Ci, którzy gardzili, wyśmiewali, wytykali palcami.
Chyba wszyscy wiemy, że samookaleczanie nie jest dobrym sposobem rozwiązania problemów. Ale chyba niektórzy nie widzą innego wyjścia. Nie mogą go zobaczyć, jeżeli nie ma przy nich dobrych ludzi, którzy nie będą znowu szydzić. Ci ludzie, to prawdziwi przyjaciele. Może nie posiadam zbyt dużej wiedzy na temat, który dzisiaj poruszyłam, ale wiem jedno.
Tych ludzi się nie zostawia. Im się pomaga, bo to właśnie tego one potrzebują najbardziej. Pomocy.
Tak naprawdę może samookaleczenie jest dobre dla tych którzy mają problemy. No bo w końcu czemu większość osób tak robi ? Ale sama uważam że to nie jest dobre. W końcu psujesz swoje ciało, psujesz siebie, a blizny zawsze zostają.
OdpowiedzUsuńW zasadzie to nam trudno jest oceniać, dlaczego, co to daje... Jeśli ktoś sam tego nie doświadczył, ciężko jest się wypowiedzieć. Chociaż jestem pewna, że zawsze znajdzie się inny sposób rozwiązania problemu.
UsuńNie uważam, aby samookaleczanie się było dobrym sposobem na ucieczkę od problemów. ZAWSZE można znaleźć inny, lepszy sposób..
OdpowiedzUsuńMimo przeżytej depresji nie miałam nigdy skłonności do okaleczania i niestety nie jestem w stanie zrozumieć takiego zachowania. Myślę też, że stało się to zwyczajnie modne w świecie internetu i mam nadzieję, że niebawem ludzie znajdą lepsze zajęcie na wyładowanie emocji. Ciekawy blog :)
OdpowiedzUsuńksiezycova.blogspot.com
Ciężki temat podjęłaś. Widać, że nie boisz się trudnych tematów. Ja osobiście nie rozumiem samookaleczenia, bo to nic nie zmienia, ale wiem że najważniejsze jest to żeby przy kimś takim być.
OdpowiedzUsuńPróbuję sprostać wyzwaniom, które stawiam sobie poprzez dobór tematów.. Chociaż pisanie takich postów zajmuje trochę więcej czasu, staram się nie zanudzać i pisać na temat. :)
UsuńTemat wybralas ciezki, ale wypowiedzialas sie calkiem niezle, podoba mi sie
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuńprzepiekny post, naprawde madrze napisane :) podoba mi sie
OdpowiedzUsuńhttp://shawtyqueen.blogspot.com
świetnie poradziłaś sb z tym trudnym tematem..
OdpowiedzUsuńhttp://evelciovelove.blogspot.com/