Dzisiaj chciałabym oficjalnie przywitać Was w tym nowym roku, mamy 1 stycznia 2016! Trudno było mi uwierzyć, że coś tak szybko się skończyło. A wydawało mi się, że to wczoraj zaczęłam chodzić do szkoły, a przedwczoraj się urodziłam. A jednak, minęło kilkanaście lat mojego życia. No i jak zwykle udało mi się odbiec od tematu... W tym wstępie chciałabym życzyć Wam wszystkiego, co najlepsze na ten nowy rok, żebyście spełniali noworoczne postanowienia i swoje marzenia, żebyście zawsze byli szczęśliwi oraz, żeby rok 2016 okazał się jeszcze lepszy od poprzedniego. Mam nadzieję, że ten nowy czas przyniesie wszystkim wiele niespodzianek (tylko miłych). Jednak zdaję sobie sprawę, że niejeden raz w oczach wielu ludzi pojawią się łzy i niestety ja nic na to nie mogę poradzić. Po cichu liczę mimo wszystko na to, że te łzy, częściej będą wywołane naszym szczęściem, a nie smutkiem. I z moich życzeń dla Was to by było na tyle, a tymczasem może opowiem trochę o moich planach na niezmarnowanie czasu w tym roku. Pisząc tego posta odnoszę wrażenie, że jest około północy, ponieważ ciągle słyszę wystrzały. Ludzie świętują i na niebie ciągle widzę fajerwerki. Ale pomijając ten fakt, przejdźmy do posta właściwego.
Przede wszystkim zaplanowałam sobie (jak co roku zresztą), że przeczytam co najmniej 50 książek. Mimo tego, że jestem leniuchem, nie lubię aż tak bardzo marnować czasu. Postanowiłam więc częściej odwiedzać mojego bloga, zwiększyć swoją aktywność na nim. W razie, gdybym któregoś dnia miała mniej czasu, postanowiłam założyć moje "blogowe" konto na instagramie, na którym moglibyście śledzić moje "poczynania" i szybciej zdobywalibyście informacje o nowych wpisach. Liczę na to, że w tym roku w końcu uda mi się dotrzymać postanowienia i zacząć regularne ćwiczenia, przydałoby się pozbyć zbędnych kilogramów. Kolejna sprawa związana z blogiem (przepraszam za kompletny brak jakiejkolwiek kolejności) to więcej zdjęć. Co prawda nie mam zbyt dobrego sprzętu do robienia zdjęć, postaram się zamieszczać w moich postach większą ilość fotografii. O tym, co zamierzam wprowadzić do bloga już Was powiadomiłam, więc może wrócę jeszcze do moich prywatnych postanowień, a mianowicie... Obiecałam sobie, że będę utrzymywała porządek w swoim pokoju. Śmieszne? Jestem nastolatką, chociaż w zasadzie to niczego nie wyjaśnia, ale mam problem z bałaganem. Dlatego mam nadzieję, że uda mi się mieć czysty pokój chociaż w tym roku. Jak nabiorę przyzwyczajeń do sprzątania, lub ewentualnie do nie śmiecenia, to później będzie mi jeszcze łatwiej.
Chciałabym jeszcze napisać coś o tym, jak spędzałam Sylwestra, ale cóż... Chyba zanudziłabym Was moją historią. Ja świętowanie zaczęłam teoretycznie o 16, gdyż wczorajszy wieczór i noc spędzałam z młodszymi siostrami. Od 20 "Sylwester z Dwójką" przeplatany zabawą z młodszymi. Na dzisiaj to chyba tyle, ale możecie spodziewać się kolejnego posta już niedługo.

Masz rację, rok zleciał strasznie szybko! :)
OdpowiedzUsuńKażde spędzanie wieczoru sylwestrowego jest spoko. Najważniejsze, byś Ty się dobrze wtedy czuła! A co do sylwestra z Dwójką to w tym roku byłam tam na żywo i powiem Ci, że strasznie zmarzłam. :D
Szczęśliwego Nowego Roku!
www.magical-history.blogspot.com
Dziękuję, wzajemnie :) Ale mimo tego, że zmarzłaś, mam nadzieję, że dobrze się bawiłaś? :D
UsuńTen rok minął mi za szybko :(
OdpowiedzUsuńhttp://aleksandra-chelewska.blogspot.com/