Nim zdążyłam się obejrzeć, przyszło kilka cieplejszych, słonecznych dni. Szkoda, że nie było ich zbyt wiele, a w chwili obecnej pada deszcz. Dawno nie zaglądałam na bloga, sporo się od tamtego czasu wydarzyło. Nie chcę nawiązywać do wydarzeń z mojego życia, ale otwierając nowy rozdział w moim życiu (mam nadzieję, że lepszy) stwierdziłam, że powinnam odświeżyć nazwę bloga. Poprzedni tytuł był dość mroczny, przez co wciąż przypominał mi o złych zdarzeniach. Chcąc o nich zapomnieć, zmieniłam wygląd tej strony na bardziej przyjazną i przestronną. Według mnie wygląda lepiej i bardziej zachęcająco. Chociaż wiem, że najbardziej zachęcające są systematyczne i ciekawe posty, których u mnie od jakiegoś czasu brakuje. Ciągle powtarzam sobie, że od jutra zmienię w swoim życiu to i to, że zacznę coś robić, że czegoś zaprzestanę. Do tej pory, większość z tego, co zapowiadałam sama sobie, to były jedynie puste słowa. Właśnie dziś postanowiłam, że czas to zmienić. Chcę być bardziej obowiązkowa, dotrzymywać danego zarówno komuś, jak i sobie słowa.

Idzie wiosna. Mam nadzieję, że lada dzień będę mogła wyjść na dwór w znacznie lżejszych ubraniach, które nie będą dla mnie uciążliwe. Dwa dni temu wiele ludzi świętowało Wielkanoc, Zmartwychwstanie Pańskie. Ten czas spędziłam z rodziną, więc tradycyjnie musiałam wyjść na spacer z bliskimi. To właśnie on i to świeże powietrze skłoniło mnie do refleksji. Coś muszę ze sobą zrobić. Czas mija nieubłaganie szybko, a ja chciałabym go cofnąć o kilka lat i drugi raz móc podjąć wiele decyzji. Tym razem nie popełniałabym aż tylu błędów, jaka szkoda, że to niemożliwe.
Czytając to, co przed chwilą napisałam, wprowadzam w swoje życie melancholijny nastrój. Może i komuś z Was brakowało chwili na przemyślenia, co robić dalej? Najwyższy czas, żeby wszystko ustalić. Zdjęcia, które zamieszczone są w tym poście zrobiłam podczas spaceru w Poniedziałek Wielkanocny, gdyż wybrałam się z dwoma młodszymi siostrami na wycieczkę "W poszukiwaniu wiosny". I chyba coś znalazłyśmy. Wszystko budzi się do życia, więc może i dla mnie jest nadzieja?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz