Do kogo zwrócić się o pomoc, jeżeli czujesz, że nie dasz rady sama udźwignąć tego ciężaru? Kogo prosić o wsparcie, jakiekolwiek, byle tylko ta osoba pomogła odbić Ci się od dna? I właśnie to jest kolejny problem, który pojawia się w naszym życiu. Każdy ma problemy, większość ma problemy, z którymi bardzo trudno jest samemu sobie poradzić. Chcemy zasięgnąć czyjejś rady, oczekujemy na wsparcie chociażby duchowe, ale nagle uświadamiamy sobie, że nie ma osoby, której możemy powierzyć takie sprawy. Co wtedy mamy zrobić?
Każdy przeżywa kiedyś jakiegoś rodzaju załamanie nerwowe. Mamy wszystkiego dosyć, nie wiemy, co ze sobą zrobić, najchętniej zostawilibyśmy wszystko i odeszli, nigdy już nie wracając do swojego świata codziennego. Myślałam, że po chwili refleksji będę umiała doradzić Wam, do kogo możecie się udać z problemami, ale biorąc pod uwagę mój przykład, trudno było mi znaleźć chociaż jedną osobę. Oczywiście, gdyby ktoś z Was chciał naprawdę "porozmawiać" ja też jestem otwarta na to, co piszecie. Mogę spróbować pomóc, dlatego nie bójcie się pisać. Wiem, że to nie to samo, ale... Ja też nie miałam komu się wyżalić, nie znalazłam nigdy osoby, której mogłabym zaufać i porozmawiać z nią o moich problemach. Ale jeżeli napiszesz nawet do tej osoby z drugiej strony ekranu, zamiast przeróżnych imion, nazw własnych itp. użyjesz liter X, Y, Z i tak nikt tego nie wykorzysta. Jesteś trochę... anonimowy. Wiem, że lepsze są rozmowy prawdziwe, w tzw. "realu", ale nie zawsze możemy sobie na nie pozwolić, jeśli naprawdę czujemy się sami. Jakiś czas temu, w okresie mojego załamania, pewna osoba powiedziała mi:
Pamiętaj, że nie jesteś sama.
Jak trudno jest uwierzyć w te słowa... Zdaję sobie z tego sprawę. Ale może jednak czasem warto się przełamać i spróbować? Wiem, że to jest trudne, bo nie raz i nie dwa zawiedliśmy się na ludziach z naszego otoczenia. Ale los zsyła nam ludzi, którzy naprawdę chcą nam pomóc i zbić szybę, którą jesteśmy oddzieleni od reszty świata. Próbują dostać się do środka, uwolnić nas stamtąd i wesprzeć. Post ten skierowany jest nie tylko do tych, którzy pomocy potrzebują, ale także do ludzi, którzy są może trochę silniejsi, a może i nie, ale mogliby pomagać innym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz